Tak więc... jeet źle. Bo pojawiły sie nowe opcje, nowe możliwości, nowe niewiadome... i nawet jeśli jest się czegoś pewnym... to ciężko podjąć taką decyzję. Bo ta decyzja tak na prawde zaważy nad całym moim życiem... nad przyszłością. I naprawdę ciężko powiedzieć "tak, chcę robić to i to" albo "nie, nie chcę iść tu" Rozmawiałam dziś na ten temat ponad 2 godziny. I mam pytanie... czy pośpiech ma tu sens? Czy to że pójdę tam nie teraz, a za parę miesięcy coś zmieni? A może okaże się że wcale nie zmienię szkoły i zostanę tu. Nie mam pojęcia. A szkoda :/
~Poprostu Lee
24 luty, 2015
wtorek, 24 lutego 2015
Komplikacje
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz