Niedawno.. a w sumie nawet dawno bo 31 marca, a dziś mamy 19 kwietnia... do rzeczy. Trzynaście powodów! Thiteen reasons why. Nowy serial Netflixa. Bardzo dobry serial. Myślę, że dużo osób na niego czekało. W tym ja. A po swojej premierze (dziękujmy Bogu, że w jeden dzień wyszły wszystkie odcinki) bardzo szybko zdobył popularność. Moje przemyślenia będą zawierały wiele spojlerów więc kto jeszcze tego nie widział to go zachęcam, ale polecam ominąć ten post. No to co... Gotowi na kolejną dawkę moich myśli? Start!
Hannah Baker. Nasza główna bohaterka.
Spotkałam się niestety z wieloma krytycznymi uwagami pod jej kierunkiem. Nie do aktorki, która btw zagrała świetnie, lecz do samej postaci i tego jaka była. Drama Queen, chciała zwrócić na siebie uwagę, histeryczka, wgl źle zrobiła, jak mogła nagrać takie kasety, głupia była i ona jest wszystkiemu winna i nie miała powodów. Halo. 13 powodów. Taki mamy tytuł. Czyli jednak miała powody, a to, że niektórzy nie są empatyczni i ich nie rozumieją... to ich problem.
Dobra. Może trochę dramatyzowała i wyolbrzymiała. Może źle zrobiła, że nie powiedziała Jessice o gwałcie i że nie zostawiła listu dla rodziców. Ale mimo wszystko jej życie było koszmarem i rozumiem dlaczego popełniła samobójstwo. Była sama. Rodzice przejęci sklepem nie dostrzegli, że z nią jest coś nie tak, szkolny psycholog nie zrobił nic by odwieść ją od tego czynu. Clay niby przy niej był a nie dostrzegł jej cierpienia. Np nie rozumiał, że lista nie była dla niej komplementem. Nikt jej nie potrafił zrozumieć. Na koniec doszedł jeszcze gwałt.
Nie wyobrażam sobie żeby codziennie ludzie patrzyli na mnie tak jak na nią, żeby każdy uważał mnie za łatwą i myślał, że może ze mną wszystko, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś czytał moje bardzo prywatne i osobiste przemyślenia i to jeszcze w formie wiersza. To doprowadziło do bardzo wielu głębokich ran w jej umyśle i sprawiło, że postąpiła tak a nie inaczej. Nawet jedna z niewielu dobrych rzeczy w jej życiu jaka ją spotkała - miłość do Claya (który btw mógł wcześniej zrobić coś z tym uczuciem...ugh miał tyle możliwości..ale o nim kiedy indziej)- nie spowodowała, że miała sens życia. Zgubiła go. Straciła. Bo jak żyć gdy każdy ma ją gdzieś i ma o niej takie a nie inne zdanie. Jak ma sobie z tym radzić gdy jest ze wszystkim sama. A jest sama bo wszyscy ją zawiedli, zranili... i jak ma w tym momencie komuś zaufać.
Nie rozumiem ludzi, którzy najeżdżają na Hannah. Na prawdę miała okropne życie i nie rzecze tego nikomu. Chciałabym, aby młodzież w dzisiejszych czasach przestała być taka jak ukazano ją w ty serialu. Bo takie rzeczy się dzieją, gnębienie, przyszywanie fałszywej łątki, kłamstwa o innych, gwałty... Okropne.
Ten serial mam nadzieję, że otworzy oczy niektórym ludziom i skłoni ich by zaczęli postępować inaczej lub by w przyszłości zwrócić komuś uwagę by się zmienił bo kogoś może głęboko ranić. Poza tym... mam nadzieję, że ten serial również zwrócił uwagę na to by rozmawiać z młodzieżą i zwracać bardziej uwagę na to jak się zachowują, czy potrzebują pomocy...
Może ten post jest bez ładu i składu, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz