poniedziałek, 23 października 2017

Welcome back fucking insecure

Omg... przeżyłam 3 tygodnie uczelni i znowu wraca koszmar nad rozmyślaniem o życiu że nic nie ma sensu i tak na prawdę to nie mam pojęcia co ja będę potem robić bo mam wrażenie że do niczego się nie nadaję. i że faktycznie może zmarnowałam sobie życie podejmując takie decyzje.

środa, 19 kwietnia 2017

13 Reasons Why

Niedawno.. a w sumie nawet dawno bo 31 marca, a dziś mamy 19 kwietnia... do rzeczy. Trzynaście powodów! Thiteen reasons why. Nowy serial Netflixa. Bardzo dobry serial. Myślę, że dużo osób na niego czekało. W tym ja. A po swojej premierze (dziękujmy Bogu, że w jeden dzień wyszły wszystkie odcinki) bardzo szybko zdobył popularność. Moje przemyślenia będą zawierały wiele spojlerów więc kto jeszcze tego nie widział to go zachęcam, ale polecam ominąć ten post. No to co... Gotowi na kolejną dawkę moich myśli? Start!

        Hannah Baker. Nasza główna bohaterka.
Spotkałam się niestety z wieloma krytycznymi uwagami pod jej kierunkiem. Nie do aktorki, która btw zagrała świetnie, lecz do samej postaci i tego jaka była. Drama Queen, chciała zwrócić na siebie uwagę, histeryczka, wgl źle zrobiła, jak mogła nagrać takie kasety, głupia była i ona jest wszystkiemu winna i nie miała powodów. Halo. 13 powodów. Taki mamy tytuł. Czyli jednak miała powody, a to, że niektórzy nie są empatyczni i ich nie rozumieją... to ich problem.
Dobra. Może trochę dramatyzowała i wyolbrzymiała. Może źle zrobiła, że nie powiedziała Jessice o gwałcie i że nie zostawiła listu dla rodziców. Ale mimo wszystko jej życie było koszmarem i rozumiem dlaczego popełniła samobójstwo. Była sama. Rodzice przejęci sklepem nie dostrzegli, że z nią jest coś nie tak, szkolny psycholog nie zrobił nic by odwieść ją od tego czynu. Clay niby przy niej był a nie dostrzegł jej cierpienia. Np nie rozumiał, że lista nie była dla niej komplementem. Nikt jej nie potrafił zrozumieć. Na koniec doszedł jeszcze gwałt.
Nie wyobrażam sobie żeby codziennie ludzie patrzyli na mnie tak jak na nią, żeby każdy uważał mnie za łatwą i myślał, że może ze mną wszystko, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś czytał moje bardzo prywatne i osobiste przemyślenia i to jeszcze w formie wiersza. To doprowadziło do bardzo wielu głębokich ran w jej umyśle i sprawiło, że postąpiła tak a nie inaczej. Nawet jedna z niewielu dobrych rzeczy w jej życiu jaka ją spotkała - miłość do Claya (który btw mógł wcześniej zrobić coś z tym uczuciem...ugh miał tyle możliwości..ale o nim kiedy indziej)- nie spowodowała, że miała sens życia. Zgubiła go. Straciła. Bo jak żyć gdy każdy ma ją gdzieś i ma o niej takie a nie inne zdanie. Jak ma sobie z tym radzić gdy jest ze wszystkim sama. A jest sama bo wszyscy ją zawiedli, zranili... i jak ma w tym momencie komuś zaufać.
Nie rozumiem ludzi, którzy najeżdżają na Hannah. Na prawdę miała okropne życie i nie rzecze tego nikomu. Chciałabym, aby młodzież w dzisiejszych czasach przestała być taka jak ukazano ją w ty serialu. Bo takie rzeczy się dzieją, gnębienie, przyszywanie fałszywej łątki, kłamstwa o innych, gwałty... Okropne.
Ten serial mam nadzieję, że otworzy oczy niektórym ludziom i skłoni ich by zaczęli postępować inaczej lub by w przyszłości zwrócić komuś uwagę by się zmienił bo kogoś może głęboko ranić. Poza tym... mam nadzieję, że ten serial również zwrócił uwagę na to by rozmawiać z młodzieżą i zwracać bardziej uwagę na to jak się zachowują, czy potrzebują pomocy...
Może ten post jest bez  ładu i składu, ale musiałam to z siebie wyrzucić.

środa, 8 marca 2017

Hard week

Hard week. I have a lots of things to do. And too small time for that. And I feal weird.. because currently I am only one person who doesn't sleep at this moment in my place where I am now. It's too late and I don't think very well... in the background of my mind I see his face and feel his kisses... aww. Goodnight ;* sweet dreams for everyone

poniedziałek, 6 marca 2017

Coś dla wspomnień

I teraz tylko odtwarzam to w głowie. Krok po kroku, minuta po minucie. Byle tylko niczego mi pominąć, niczego nie zapomnieć... zapach, dotyk, słowa, wzrok... i na niczym się skupić nie potrafię bo tylko o tym myślę. I zarazem nie chcę przestać o tym myśleć. A z drugiej srony... to nic nie znaczyło. I nigdy więcej się nie powtórzy. Nigdy więcej nie wymienimy ze sobą paru zdań, nigdy więcej nie przeżyję tego samego. Być może nigdy więcej się nie spotykamy... ale wspomniania zostaną. Dlatego to zrobiłam. Dla wspomnień. I nie czuję się z tym źle. Może jedynie z tym, że to nic nie znaczyło i się nie powtórzy. Ale nie żałuję.

środa, 1 marca 2017

Trudności

Wszystko dla mnie jest trudne i skomplikowane. Miłość jest trudna, życie jest trudne, relacje międzyludzkie są trudne... i jak o tym myślę to mam ochotę sie schować i odciąć od wszystkiego. Boję się, że to wszystko mnie przerasta... i sobie nie poradzę. Jak teraz... teraz też sobie nie radzę. I boję się wszystkiego.

wtorek, 28 lutego 2017

Cisza i pustka

Ogarnął mnie smutek. I za nic w świecie nie potrafię go przegonić. Dokładnie nawet nie wiem z jakiego powodu jest mi smutno. Po prostu jest. Może smucę się nad sobą... bo zamiast robić to co trzeba ja się opierdalam... i może już wiem, że nie dam rady. Że nie zdążę... i zniszczę sobie całe życie.


Gdy tylko słońce wyjdzie
Radość serce me napełnia
Lecz gdy mrok niebo spowija
Strach zagląda do mej duszy
Ciemność chwili
Oddech grozy
Żal przekłuwa moje serce
Lęk, niepewność
Wszystko marne
Po co?
Żal mi samej siebie


Nic nie jest łatwe. Na pewno życie nie jest łatwe. Trzeba się starać, podejmować dobre decyzje. Życie składa się z wielu wyborów. A ja nie potrafię ich podjąć. I dlatego czasem się poddaję. I wpadam właśnie w taki stan.

Co czujesz?
Pustke
Cicho! Ktoś idzie...
Echo kroków odbija się głucho
W czeluściach serca i mojej duszy
Samotne piórko wiruje na wietrze
Nie to nie piórko
To moje myśli
Samotne jak palec
Zdane na siebie
Gdzieś miga płomyk
Lecz zgasnąć może
Bo tlenu już coraz bardziej brakuje
I dusić sie będzie dusza samotnie
Po cichu zamilknie
Choć i tak była niema
Umilknie, oślepnie
Już nie zobaczy
Zakończy swój żywot
Być może w rozpaczy?
Lecz i tak nic nie warta była
Co komu szkodzi
Niech milknie
Niech głuchnie
Nastanie cichsza cisza niż była
A zarazem głośna jak krzyk niemy
Zatrzepotał płomień raz jeszcze
Gdzieś trzyma się jeszcze
Nadzieja głupia
Bez czynów i chęci nic się nie zdarzy
Iskry polecą
I mrok nastanie
Cicho! Ktoś idzie
Choć pusto wokoło
Kroki
I stukot
I niemy krzyk
To cisza znowu

środa, 1 lutego 2017

Zagubiona

Poczułam dziś się tak jak kiedyś. Tak samo beznadziejnie. Mam wrażenie, że moje życie nie ma sensu. Że wszystko zepsułam, że już za późno i nie zdążę. Jestem przerażona. Moja depresyjna playlista znowu wróciła do łask. Łzy w oczach to kolejny dowód na to, że coś jest nie tak. Mam dziwne poczucie beznadzieji. Wystarczyło, że wróciłam do szkoły. Dziwne co nie? Jutdo będzie chyba najgorszy dzień tego tygodnia... nie.. sory. Dzisiaj będzie najgorszy dzień tygodnia. Boję się i jestem zestresowana. Przed chwilą padałam ze zmęczenia, a teraz nie wiem czy zasnę. To że po raz kolejny zrobiłam sobie ranę na ręce to też nie jest normalne. Ale jakoś to przetrwam. Tak jak zawsze. Wszystko minie. Terminy gonią. Och jak ja bardzo się boję. I do tego czuję się taka samotna i zagubiona.