poniedziałek, 6 marca 2017
Coś dla wspomnień
I teraz tylko odtwarzam to w głowie. Krok po kroku, minuta po minucie. Byle tylko niczego mi pominąć, niczego nie zapomnieć... zapach, dotyk, słowa, wzrok... i na niczym się skupić nie potrafię bo tylko o tym myślę. I zarazem nie chcę przestać o tym myśleć. A z drugiej srony... to nic nie znaczyło. I nigdy więcej się nie powtórzy. Nigdy więcej nie wymienimy ze sobą paru zdań, nigdy więcej nie przeżyję tego samego. Być może nigdy więcej się nie spotykamy... ale wspomniania zostaną. Dlatego to zrobiłam. Dla wspomnień. I nie czuję się z tym źle. Może jedynie z tym, że to nic nie znaczyło i się nie powtórzy. Ale nie żałuję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz