wtorek, 28 lutego 2017

Cisza i pustka

Ogarnął mnie smutek. I za nic w świecie nie potrafię go przegonić. Dokładnie nawet nie wiem z jakiego powodu jest mi smutno. Po prostu jest. Może smucę się nad sobą... bo zamiast robić to co trzeba ja się opierdalam... i może już wiem, że nie dam rady. Że nie zdążę... i zniszczę sobie całe życie.


Gdy tylko słońce wyjdzie
Radość serce me napełnia
Lecz gdy mrok niebo spowija
Strach zagląda do mej duszy
Ciemność chwili
Oddech grozy
Żal przekłuwa moje serce
Lęk, niepewność
Wszystko marne
Po co?
Żal mi samej siebie


Nic nie jest łatwe. Na pewno życie nie jest łatwe. Trzeba się starać, podejmować dobre decyzje. Życie składa się z wielu wyborów. A ja nie potrafię ich podjąć. I dlatego czasem się poddaję. I wpadam właśnie w taki stan.

Co czujesz?
Pustke
Cicho! Ktoś idzie...
Echo kroków odbija się głucho
W czeluściach serca i mojej duszy
Samotne piórko wiruje na wietrze
Nie to nie piórko
To moje myśli
Samotne jak palec
Zdane na siebie
Gdzieś miga płomyk
Lecz zgasnąć może
Bo tlenu już coraz bardziej brakuje
I dusić sie będzie dusza samotnie
Po cichu zamilknie
Choć i tak była niema
Umilknie, oślepnie
Już nie zobaczy
Zakończy swój żywot
Być może w rozpaczy?
Lecz i tak nic nie warta była
Co komu szkodzi
Niech milknie
Niech głuchnie
Nastanie cichsza cisza niż była
A zarazem głośna jak krzyk niemy
Zatrzepotał płomień raz jeszcze
Gdzieś trzyma się jeszcze
Nadzieja głupia
Bez czynów i chęci nic się nie zdarzy
Iskry polecą
I mrok nastanie
Cicho! Ktoś idzie
Choć pusto wokoło
Kroki
I stukot
I niemy krzyk
To cisza znowu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz